Przejdź do treści
Sala treningowa: ul. Gajowa, Poznań Pierwszy trening bezpłatny +48 606 477 369
STOWARZYSZENIE WING TSUN KUNG FU Darmowy trening
UNCATEGORIZED

Jak zacząć medytować, kiedy siedzenie nie wychodzi

cyryl.motylewski 5 minut czytania

Większość poradników o medytacji zaczyna się tak samo: usiądź wygodnie, zamknij oczy, skup się na oddechu. Dla części osób to działa od pierwszego dnia. Dla reszty kończy się po tygodniu przekonaniem, że medytacja nie jest dla nich.

Co się właściwie ćwiczy

Medytacja nie polega na tym, żeby nie mieć myśli. Polega na zauważeniu, że uwaga odpłynęła, i sprowadzeniu jej z powrotem. To zauważenie i powrót są całym ćwiczeniem. Powtarza się je tyle razy, ile trzeba.

Z tego wynika rzecz, którą warto usłyszeć na starcie: rozproszenie nie jest porażką. Jest materiałem, na którym się pracuje. Jeśli w ciągu dziesięciu minut wróciłeś uwagą czterdzieści razy, to było czterdzieści powtórzeń, a nie czterdzieści pomyłek.

Do tego potrzebne jest coś, do czego się wraca. Nazywa się to kotwicą. Oddech jest najpopularniejszą, ale nie jedyną.

Cztery drogi wejścia

Różnią się kotwicą i tym, ile ciała angażują. Żadna nie jest wersją dla początkujących ani dla zaawansowanych.

Siedząca, z oddechem

Klasyka i punkt odniesienia dla reszty. Siadasz, kierujesz uwagę na oddech, wracasz do niego, gdy odpłynie. Zaleta: nie potrzebujesz niczego poza miejscem do siedzenia. Wada: kotwica jest cicha i słaba, więc na początku łatwo ją zgubić na całe minuty, zanim to zauważysz.

Chodzona

Ta sama zasada, ale kotwicą jest kontakt stopy z podłożem i rytm kroku. Chodzi się wolno, zwykle w tę i z powrotem po kilku metrach. Sygnał jest wyraźniejszy niż oddech, więc powrót przychodzi łatwiej, a jednocześnie nie trzeba nikogo ani niczego.

Z prowadzeniem

Nagranie albo aplikacja mówi ci, co robić. Głos z zewnątrz zdejmuje z ciebie pytanie „czy robię to dobrze”, co na starcie bywa całą różnicą. Minus jest taki, że łatwo zostać przy prowadzeniu na stałe i nie nauczyć się wracać samodzielnie.

W ruchu i w kontakcie

Kotwicą jest ciało w ruchu, a w niektórych praktykach dotyk drugiej osoby. Tak działa tai chi, qigong, część pracy z oddechem, a także chi sao, ćwiczenie z systemu Wing Tsun, o którym piszemy niżej. Sygnał jest tu najsilniejszy ze wszystkich czterech, bo ciało i partner dają informację zwrotną natychmiast.

Dlaczego siedzenie bywa najtrudniejszym startem

Wygląda na najprostsze, bo nic się w nim nie dzieje. Właśnie dlatego jest trudne. Im mniej bodźców, tym więcej miejsca dla myśli, a początkujący nie ma jeszcze nawyku zauważania, że odpłynął.

Jeśli po kilku próbach masz wrażenie, że tylko siedzisz i się nudzisz albo denerwujesz, wniosek „medytacja nie jest dla mnie” jest przedwczesny. Częściej chodzi o kotwicę: zacząłeś od tej, która daje najsłabszy sygnał. U wielu osób kolejność odwrotna działa lepiej, najpierw ruch, potem siedzenie.

Jak wygląda sensowny pierwszy tydzień

Krótko i codziennie bije długo i raz na jakiś czas. Pięć minut dziennie przez siedem dni da ci więcej niż jedna sesja czterdziestominutowa, bo ćwiczysz nawyk wracania, a nie wytrzymałość.

Stała pora pomaga bardziej, niż się wydaje, bo zdejmuje z ciebie codzienną decyzję, czy dzisiaj też. Reszta jest kwestią cierpliwości: pierwsze wyraźne różnice w tym, jak szybko zauważasz rozproszenie, pojawiają się zwykle po kilku tygodniach, nie po kilku dniach.

Medytacja w kontakcie: chi sao

Chi sao znaczy po kantońsku „lepkie ręce”. Dwie osoby stoją naprzeciw siebie, stykają się przedramionami i utrzymują ten kontakt, reagując na to, co robi druga strona. Nie ma tu rywalizacji ani celu, żeby kogoś pokonać.

Z medytacją łączy je mechanizm. Kotwicą jest dotyk, a on nie pozwala odpłynąć niezauważenie: w chwili, w której myślami jesteś gdzie indziej, partner to czuje, bo twoja ręka przestaje odpowiadać. Informacja zwrotna przychodzi od razu i nie da się jej zignorować.

Dla części osób to jest łatwiejsze wejście niż siedzenie, bo nie trzeba samemu pilnować uwagi. Pilnuje jej sytuacja. Dla innych trudniejsze, bo wymaga drugiego człowieka i wyjścia z domu.

Prowadzimy to w dwóch formach. Na regularnym treningu chi sao jest częścią nauki systemu walki. Na spotkaniach medytacji w ruchu pracujemy samą zasadą kontaktu, bez technik i bez sztuk walki, dla osób, które nigdy nie trenowały.

Czego żadna z tych dróg nie załatwi

Medytacja nie usuwa problemów ani trudnych emocji. Zmienia to, ile czasu mija między bodźcem a twoją reakcją, i tyle. To akurat jest dużo, ale to co innego niż spokój na stałe.

Nie zastąpi też terapii ani leczenia. Jeśli mierzysz się z czymś, co utrudnia codzienne funkcjonowanie, medytacja może być dodatkiem do pomocy, a nie zamiast niej.

I nie zadziała szybciej dlatego, że wybierzesz metodę modniejszą albo trudniejszą. Działa ta, przy której zostajesz.

Pytania i odpowiedzi

Ile czasu dziennie na początek?+

Pięć do dziesięciu minut wystarczy, jeśli robisz to codziennie. Regularność daje więcej niż długość pojedynczej sesji, bo ćwiczy się nawyk wracania uwagą, a nie wytrzymałość.

Co zrobić, kiedy myśli nie chcą ucichnąć?+

Nic. Zauważyć, że odpłynąłeś, i wrócić do kotwicy. To zauważenie i powrót są całym ćwiczeniem, więc myśli nie przeszkadzają w medytacji, tylko ją tworzą.

Czy medytacja musi być w bezruchu?+

Nie. Kotwicą może być oddech, krok, ruch całego ciała albo dotyk drugiej osoby. Tai chi, qigong, medytacja chodzona i chi sao opierają się na tej samej zasadzie co siedzenie, tylko z wyraźniejszym sygnałem.

Czym różni się medytacja w ruchu od zwykłego ćwiczenia?+

Celem nie jest wynik ani sprawność, tylko utrzymanie uwagi na tym, co się dzieje. To samo ćwiczenie może być treningiem albo medytacją, zależnie od tego, gdzie kierujesz uwagę.

Czy trzeba mieć doświadczenie w sztukach walki, żeby ćwiczyć chi sao?+

Na spotkaniach medytacji w ruchu nie. Pracujemy samą zasadą kontaktu, bez technik, bez uderzeń i bez rywalizacji, w tempie, które ustala mniej doświadczona osoba w parze.

Po jakim czasie widać efekty?+

Pierwsze wyraźne różnice dotyczą tego, jak szybko zauważasz, że uwaga odpłynęła. U większości osób pojawiają się po kilku tygodniach regularnej praktyki, nie po kilku dniach.

Powiązane: medytacja w ruchu, chi sao i zapisy na trening.

Sprawdź nas na własnej skórze

Trenujemy w Poznaniu przy ul. Gajowej, we wtorki i czwartki. Pierwsze zajęcia są bezpłatne.

Zapisz się na darmowy trening Zobacz grafik
CZYTAJ DALEJ
PORADNIKCzym jest chi sao i po co się je ćwiczy PORADNIKWing tsun czy wing chun? Skąd biorą się różne zapisy