Jedna sztuka walki, a w internecie trzy różne nazwy. Wing Chun, Ving Tsun, Wing Tsun. Do tego zapis chiński i kilka wariantów spotykanych w nazwach szkół. Osoba, która szuka pierwszego treningu, ma prawo się pogubić i zapytać, czy to są trzy różne systemy.
Nie są. To ten sam system, zapisany na trzy sposoby.
Skąd wzięły się trzy zapisy
Nazwa pochodzi z języka kantońskiego i po chińsku zapisuje się ją znakami 詠春. Alfabet łaciński nie ma jednego, urzędowo przyjętego sposobu oddania kantońskiej wymowy, więc przez lata powstało kilka konkurencyjnych zapisów. Każdy z nich próbuje przybliżyć to samo brzmienie.
Wing Chun to zapis najbardziej rozpowszechniony na świecie, między innymi dzięki filmom i publikacjom anglojęzycznym. Ving Tsun pojawia się w nazwach organizacji z Hongkongu, w tym Hong Kong Ving Tsun Athletic Association, założonego w 1967 roku przez Ip Mana i jego uczniów. Wing Tsun bywa używane przez konkretne linie nauczania i szkoły, także przez nas.
Różnica jest więc taka jak między zapisami Pekin i Beijing. Chodzi o to samo miejsce, tylko przepisane inną konwencją.
Czy zapis mówi coś o szkole
Czasem tak, ale mniej, niż się wydaje. Zapis bywa sygnałem, z jaką organizacją lub linią przekazu dana szkoła jest związana, bo grupy przyjmowały własne konwencje, żeby odróżnić się od pozostałych. Sam zapis nie mówi jednak nic o tym, jak wyglądają zajęcia, ile trwa nauka podstaw i czy trener potrafi tłumaczyć.
Wybierając szkołę, warto patrzeć na rzeczy, które da się sprawdzić na miejscu: kto prowadzi zajęcia, w jakim tempie wchodzi się w system, czy ćwiczy się z partnerem od początku i czy wolno zadawać pytania. Nazwa na szyldzie mówi o tym najmniej.
Krótko o systemie, niezależnie od pisowni
Wing Tsun jest południowochińską sztuką walki opartą na pracy na krótkim dystansie, ekonomii ruchu i reagowaniu na kontakt. Zamiast wyprowadzania techniki na sygnał wzrokowy uczy odbierania informacji dotykiem: nacisku, kierunku siły i zmiany ustawienia partnera. Temu służy chi sao, czyli ćwiczenie kontaktu rąk.
Historia systemu łączy tradycyjny przekaz z udokumentowaną częścią dwudziestego wieku. Najstarsze opowieści mówią o mniszce Ng Mui i o Yim Wing Tsun, od której system miał wziąć nazwę. Współczesny rozwój wiąże się z Ip Manem, który przeniósł nauczanie z Foshan do Hongkongu.
Jak zapisujemy to my
W nazwie stowarzyszenia używamy zapisu Wing Tsun, bo tak brzmi ona w naszej linii szkoleniowej. Terminy kantońskie podajemy w transkrypcji łacińskiej: chi sao, siu nim tao, baat cham dao. Chodzi o to, żeby tekst dało się przeczytać na głos i żeby nazwy technik były rozpoznawalne również w innych szkołach.
Jeżeli szukasz wing chun w Poznaniu, to szukasz tego samego, co my trenujemy przy ulicy Gajowej.
Pytania i odpowiedzi
Czy wing chun i wing tsun to ta sama sztuka walki?+
Tak. To jeden system zapisany różnymi konwencjami transkrypcji kantońskiego. Różnice w pisowni nie oznaczają różnych sztuk walki.
Który zapis jest poprawny?+
Żaden nie jest jedynym poprawnym. Chiński zapis 詠春 jest wspólny, a wersje łacińskie są przybliżeniami wymowy. Szkoły wybierają ten, który jest przyjęty w ich linii przekazu.
Czy w Poznaniu można trenować wing chun?+
Tak. Prowadzimy regularne treningi w Poznaniu przy ulicy Gajowej, dla dorosłych i młodzieży od 15. roku życia. Pierwszy trening jest bezpłatny.
Sprawdź nas na własnej skórze
Trenujemy w Poznaniu przy ul. Gajowej, we wtorki i czwartki. Pierwsze zajęcia są bezpłatne.